czwartek, 13 marca 2014

1066 czyli o politycznej przebiegłości czyli ustawa o bratniej pomocy.

Marzy ci się majdan w Polsce ? Możesz zapomnieć. Chcesz wymienić Tuska na Korwina-Mikke ? Weź sobie jeszcze jednego psychiatrę bo ten, którego masz, najwyraźniej nie wystarcza. Chcesz mieć w Polsce wpływ na cokolwiek, poza wyborem prezerwatywy na wiosenny wieczór ? Wybierz jak najgrubszą, najlepiej dętkę motocyklową, bo po normalnej możesz zostać ojcem demokraty.
Dlaczego to wszystko piszę ? Dlatego, że Polacy traktowani są przez polityków, we własnym kraju jak stado baranów, których jedynym zadaniem jest dać głos w wyborach, a później morda w kubeł i udawać zachwyt nad rzeczywistością.
Coś ci nie pasuje ? Może ci nie pasować, najwyżej uchwali się ustawę 1066.
Polski sejm, na początku roku uchwalił ustawę 1066, czyli ustawę o „bratniej pomocy”, a prezydent w podskokach ją podpisał.
Jest to ustawa o fundamentalnym znaczeniu dla Polaków, a której uchwalenie objęte jest medialnym niebytem. Raz jeden, nie słyszałem w mediach informacji o jej uchwaleniu. Resortowe dzieci, na poziomie swojej własnej inteligencji, całymi dniami zalewały nas idiotyzmami z Ukrainy, a o jednej z najważniejszych ustaw dla życia politycznego w Polsce, ani jednego słowa.
Co to za ustawa ? Jest to ustawa, która pozwala rządowi, na użycie na terenie Polski, uzbrojonych sił policyjnych i wojskowych innych krajów, w tym z poza UE, do zabijania Polaków, w każdej sytuacji, w której rząd uzna, że trzeba Polaków zabić, np. do stłumienia „polskiego majdanu”.
Jeśli rząd będzie miał lepszy humor, to może kazać np. policji niemieckiej albo białoruskiej, obywateli RP tylko pałować. Jest to ustawa haniebna, zdradziecka, antypolska, antydemokratyczna i nieludzka. Najbardziej haniebna targowica. Nie na w niej nawet zapisu, który pozwalałby wam wybrać sobie, od kogo chcecie dostać łomot albo kulę w potylicę. Od Francuzów, Holendrów, Białorusinów czy może Niemców albo Ukraińców ? Chciało by się powiedzieć do wyboru, do koloru, tyle tylko, że żadnego wyboru nie ma.
Po co to wszystko ? Bo jak powiedziała H. Gronkiewicz Waltz ksywka „Bufetowa”: „Nie może być tak, że władza przegrywa”. Demokracja demokracją, w władza musi wygrywać, choćby przy pomocy białoruskich, ukraińskich i niemieckich pał i kałachów.
Niezwykle interesujący jest fakt, że do zabijania Polaków, może być wzywana policja i wojsko, spoza unii. Dlaczego ? Dlatego, że podobnie jak, stało się w Grecji, polska policja i wojsko, może się zbuntować i odmówić pałowania i strzelania do Polaków. Wielkie mi halo ! Wzywa się Niemców, Holendrów, Francuzów i dadzą sobie radę. A co jeśli i ci się zbuntują ? Wielkie mi halo ! Wzywa się Ukraińców, Ruskich, Białorusinów, wspieranych mosadem i też dadzą sobie radę.
Tak, tak...jeśli chodzi wam po głowach jakaś demokracja, to zmieńcie psychiatrę, póki czas.
Ważne jest, jak poszczególne partie głosowały w sejmie nad tą ustawą. Otóż za uchwaleniem ustawy było 286 głosów, z PO, TR, PSL i SLD. Przeciw było 140 głosów z PIS i SP. Oczywiście, to że PIS i SP głosowało przeciw, nie oznacza, że są przeciw, są jak najbardziej za. Oznacza to tylko tyle, że PIS i SP, doskonale wiedziały, że mogą sobie pozwolić na głosowanie przeciw, bo ustawa i tak zostanie przegłosowana, a potencjalny elektorat, będzie myślał, że PIS i PO, rzeczywiście jest przeciw. Ot, taka sobie polityczna przebiegłość...
Zapamiętajcie to przy kolejnych wyborach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz