poniedziałek, 10 marca 2014

Rokiczanka


O.K., dosyć o Ukrainie, bo ileż można zajmować się krajem, który wcześniej czy później i tak się rozpadnie.
Każdy wie, że motocyklista lubi muzykę. Jeden metal, drugi Chopina przerobionego na rocka, trzeci muzykę silnika od Harley'a itd..
Są też i tacy, który lubią folk. Ale prawdziwy folk, a nie jakiegoś patałacha w stylu Donatana czy czegoś podobnego.
17,5 km od wsi, w której mieszkam, jest inna wieś, która nazywa się Rokitno. A w Rokitnie jest zespół folkowy czyli wsiowy „Rokiczanka”.
Bardzo ja ten zespół lubię, i jak tylko będę wiedział, gdzie i kiedy jest najbliższy koncert, natychmiast jadę. To tak, gwoli poinformowania wszystkich, którzy nie są pewni moich gustów muzycznych, żeby przypadkiem nie próbowali wymyślać mi od jakichś Europejczyków, albo innego tałatajstwa. Lubię folka i tyle.
Proszę bardzo, link do strony „Rokiczanki”. Na stronie trzy fantastyczne teledyski. Pooglądajcie, posłuchajcie i bawcie się dobrze, a Donatan niech się uczy od wieśniaków z Rokitna, jak się robi folka i teledyski na profesjonalnym poziomie. A, w ogóle to "Rokiczanka" powinna jechać na Eurowizję, bo nawet jeśli nie wygra, to na pewno będzie mniejsza kaszana, niż ta, której narobi Donowan.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz