niedziela, 13 kwietnia 2014

Ukraina doi Polskę.

To, że obecność polskich parapolityków na kijowskim majdanie i wspieranie przez nich burd, a w końcu zamachu stanu, przeprowadzonego przez banderowców-nazistów, nie była przypadkowa, wiadomo było od samego początku. Powszechnie, też wiadomo, że jak nie wiadomo o co chodzi, tzn., że chodzi o pieniądze.Nie wszystko jeszcze wtedy było jasne, np. quomodo będzie dojona Polska pod pretekstem niezgłębionej miłości do Ukrainy ?
Ale wiemy już coraz więcej. Oto, 8 kwietnia zapadła decyzja, że polski podatnik, oprócz tego, że będzie tyrać na własne podatki, będzie również tyrał na utrzymanie ukraińskich biznesmenów. A co do tego mają polscy parapolitycy ? Proszę bardzo, szczegóły wyjaśnia felieton Stanisława Michalkiewicza pt. "Każdy pretekst dobry".

http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3077kim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz