poniedziałek, 2 maja 2016

Ruda z Generałem, czyli Jabłonna 2016.

Wiadomo, nie od dzisiaj, że jak Ruda z Generałem, zrobią bal, to nie ma bata we wsi. Wiem, bo bywałem. No, i właśnie teraz też, zrobili bal w Jabłonnej, na otwarcie sezonu 2016.
Przyjeżdżamy. Powitanko, całowakno, jedzonko.
Pierwsze toasty. Najpierw za Rudą i Generała, później za szczęśliwy nowy rok. Oczywiście, nowy rok motocyklowy.






















Konsumujemy, degustujemy, śmiechy,żarty,swawole i w ogóle... Oranżada, leje się strumieniami..





















Ruda, kontroluje sytuację, sprawdza nastroje, pociesza nieszczęśliwych i rozdaje uśmiechy spragnionym.

































Krzysiek, spojrzał, uśmiechną się, uśmiechem poety, jak go znam, to pewnie ma w zanadrzu kolejny wiersz. Tak, tak...wśród motocyklistów, zdarzają się też artyści, a jak powszechnie wiadomo, artystom wolno więcej...

Wiadomo też, że na balach u Rudej i Generała, zdarzają się różnego rodzaju zjawiska. Np. zjawiskowe Ilona i Agnieszka :-)






























Albo, np. Asia. Zaprzyjaźnione motocyklistki, mówiły mi, że ten koło niej, też ładny :-)))




























No, i co ? Ładnie impra się zaczyna ? Pewnie, że ładnie. O, wszystkim nie będę pisał. Pokazywał, też wszystkiego nie będę, chociaż mam co :-)))
I, oto pierwsza para na parkiecie, Agnieszka i Generał. Jeśli nie znacie Agnieszki, to macie czego żałować...O, matkosztymoja !!! :-)))






































No, i zaczyna się szaleństwo. Cała sala tańczy. Figury, wygibasy, podchody, odjazdy, każdy stara się zauważyć u obecnych pań, ile tylko można. Wiadomo, motocykliści...Każdy ma bestię między nogami, jeden mniejszą, drugi większą, ale mało która ma poniżej 1500 ccm i kilkudziesięciu KM.
Pary szaleją, atmosfera gorąca, grzech wisi w powietrzu, straż pożarna nie ugasiłaby tej temperatury.
 






















































































































Panowie robią zdjęcia. Z góry, z dołu, z przodu, z tyłu i w ogóle...gdzie tylko mogą :-)))

































Ja, na ten przykład, załapałem się na uśmiech Ilony. Ja,w uśmiech Ilony mógłbym wpatrywać się po prostu, bez przerwy, niezależnie od pory dnia i nocy :-)))







































Wszyscy densują, pozują, uśmiechają się, a szczęście ludzkie, nie zna granic :-)))
 O, albo popatrzcie na Rudą i Marteczkę :-)))






































Panowie, biją czołem przed paniami, przy okazji, starając się dostrzec to i owo, byleby możliwie jak najwięcej i nie uronić ani chwili z tych ulotnych chwil, w których raczą nas obdarować czymś nadzwyczajnym :-)))
 Artur, bierze całą pulę.

































Ruda, swoim czujnym okiem kontroluje sytuację, i szaleństwa ciąg dalszy...



































































































Próbuję i ja, włączyć się w ten festiwal występku. Idzie mi całkiem dobrze, czyli, lewa noga myli mi się z prawą, a Ciao Siciliano z polonezem, ale nikt nie widział. Bawię się wspaniale i jak pająk czekam na kolejne ofiary w sieci.
Wpada mi Asia z Krzyśkiem, a później następni :-)))






































































































































Krzysiu, wraca do żony, ale Asia sama też doskonale daje sobie radę. Wszyscy są zadowoleni z obrotu sprawy :-)))

































































































































































O, proszę chwila nieuwagi i Asia, już zajęta...






































A polowanie trwa dalej. Trach, trach...światło błyska i kolejne ofiary ...







































































Chwila przerwy. Chłopaki, idą wypić kolację i zaprezentować barwy godowe. A, Jola powiedziała, że bardzo lubi chłopakom przeszkadzać w tych ich szowinistycznych, chłopskich zajęciach i z planu, nie da się odgonić  :-)))






















































































Kolacja wypita, barwy zaprezentowane, wracamy do densowania.

































































Generał nadlatuje,żeby sprawdzić co Ruda robi. I z kim... :-)))

































A, Ruda, z Johnym w tango przycina...

































Generał, widzi, że Ruda silnie zajęta, więc wali jak w dym...do mojej...






































A Agnieszka, raz z mężem, raz z Adasiem...A, jaka zadowolona, popatrzcie tylko :-)))

































































Uwaga, uwaga...Śpiewa Zenek...






































Zenek śpiewa, a pod sceną, panie z tej przyjemności, dostają spazmów...





















Zenek, niewzruszony, ciągnie namiętnie dalej..bara, bara, bara, riki tiki tak...


























Pod sceną wrze. Temperatura sięga zenitu. Bielizna, niemal fruwa w powietrzu. Panie, z tego uwielbienia dla Zenka dostają wścieklizny, w stadium nieodwracalnym, opornym na wszelkie leczenie. Panów, szlag trafia z zazdrości. Jeśli on zaraz nie przestanie, to doprowadzi do nieszczęścia...




















Na szczęście opamiętał się i poszedł wypić kolację, poprawiając w ten sposób statystyki organów ścigania z zakresu prewencji ciężkich przestępstw, przeciwko zdrowiu i życiu..
Lecą kolejne hity. Odkąd, Zenek zszedł ze sceny, jest już trochę spokojniej, ale panie nie dają za wygraną...Ciao Siciliano...























































Generał, mówi, że będzie nurkował.






































Marteczka smutna, bo Johny nie chce jej puścić, ponurkować, razem z Generałem.

































Grupa Motocyklowa Orawa, bawiła się jeszcze lepiej ode mnie :-)))

































Małgosia ma tak piękny uśmiech, że Wojtek uznał, że sam już nie musi się uśmiechać, chociaż, jak widać, ma ochotę, tylko nieśmiały trochę jest :-)))





















Pisałem już wcześnie, że na balach u Rudej i Generała, zdarzają się rożne zjawiska nadprzyrodzone, przecudnej urodny. No, chociażby, popatrzcie na to. Czyż nie słodka burza z miętowymi piorunami ?






































Kontynuuję podglądanie, kto z kim itd...






































Asia ma odlot, ale oczywiście pomocnika też już ma...




























O, proszę bardzo...Grupa Motocyklowa Orawa, jak zawsze świetnie sobie radzi...Ta młodzież dzisiaj, język ludzki nie wypowie, co ona wyrabia...






































O, Jola i Agnieszka :-))) Dzisiaj, na bal założyły dłuższe sukieneczki :-)))






































Tańce idą dalej...






































Oprócz tego, że wesoło, to było też bardzo romantycznie. Zenek, dostał od Łukasza gerbera.
 O, Ilona. Pamiętacie Ilonę, prawda ? To ta, która ma taki piękny uśmiech :-)))

































Dziewczyny pozują z dystynkcją królowej :-)))
























Taaaaak...Komuś, coś wyjaśnić, czy wiadomo, o co chodzi ? A, swoją drogą, ciekawe, czy ktoś zmieściłby się jeszcze w środku ? :-)))






































Panie, w stylu starorosyjskiego portretu :-)))
























A, w ogóle, to DJ ogłosił trochę przerwy, bo przestawał panować nad sytuacją na parkiecie :-)))
Proszę bardzo, Kasia odpoczywa z chłopakami.
 Bara, bara, bara...itd...:-)))
















































































Znowu, ruszają tańce i rusza pociąg. Wiadomo, bez pociągu, nie ma porządnej impry...









































































O.K., pociąg dojechał, Agnieszka wszystkich dowiozła w całości i zaczyna się zorba ... :-)))

















A, po zorbie, była jakaś nauka tańca, ale nie wiem, jakiego, bo bajer zakładałem. Nie powiem komu :-)))



























































































O, Kasia. Z Kasią, to było tak, że ile razy chciałem z nią zatańczyć, to zawsze ktoś, był szybszy ode mnie. No, nic...Najważniejsze, że smutna Kasia nie jest i, że dobrze się bawiła :-)))






































I, znowu trochę przerwy, bo ileż można szaleć na parkiecie. Przy stole też można poszaleć...:-)))
















































Oj, szalała, szalała...Ula :-)))






































Ulę, zostawiłem sobie na koniec :-)))
I, tak oto, po ciężkich nocnych bojach, u Rudej i Generała, otworzyliśmy kolejny sezon motocyklowy. Każdy jest ciekaw, co on przyniesie. Jakie nowe trasy ? Jakie przeżycia ? Jakie wrażenia, doznania, radości i wzruszenia ?
Jeszcze raz, życzę, wszystkim koleżankom i kolegom motocyklistom, wspaniałego, pełnego niezapomnianych wrażeń sezonu, podobnie jak impra u Rudej i Generała. I zawsze, szczęśliwego powrotu do portu.
Do zobaczenia, na naszych motocyklowych szlakach.

piątek, 29 kwietnia 2016

Photo salon: Oman 1st International Photography Circuit.

Dzisiaj, moje zdjęcia, otrzymały dziesięć akceptacji, na międzynarodowych salonach fotograficznych pod patronatem FIAP, Oman 1st International Photography Circuit.
"Path on the plateau"

czwartek, 28 kwietnia 2016

Sezon 2016 rozpoczęty...

Sezon motocyklowy 2016, rozpoczęty.
Wszystkim kolegom motocyklistom, życzę wspaniałych tras motocyklowych i zawsze, szczęśliwego powrotu do portu.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Photo salon: 93rd Scottish Photographic Salon

Dzisiaj, szczególny dzień. Dwa moje zdjęcia, otrzymały akceptacje na wystawę międzynarodowego salonu fotograficznego, pod patronatem FIAP, 93rd Scottish Photographic Salon.
Dla mnie akceptacje o tyle cenne, i inne od pozostałych, że otrzymałem je w kategorii zdjęć drukowanych, a jednocześnie w nowym kraju. Szkocja jest 28 krajem, w którym moje zdjęcia, otrzymały akceptacje.
"I do not like lemonade"

środa, 20 kwietnia 2016

Photo salon: HAN PIJESAK 2016 Bosnia and Herzegovina

Dzisiaj, moje zdjęcie, otrzymało akceptację, na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, HAN PIJESAK 2016 Bosnia and Herzegovina
"The way to orthodox church"

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Photo salon: 1st Circular Exhibition of Photography "MNE PBK CIRCUIT 2016". Czarnogóra.

Dzisiaj, moje zdjęcia otrzymały 5 akceptacji na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, 1st Circular Exhibition of Photography "MNE PBK CIRCUIT 2016" w Czarnogórze.
Jedno, ze zdjęć, które otrzymały akceptacje:"Whisper of stone hearts"

sobota, 9 kwietnia 2016

Photo salon: Trierenberg Super Circuit. Austria.

Dzisiaj, moje zdjęcia otrzymały 6 akceptacji na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, Trierenberg Super Circuit w Austrii.
Jedno, ze zdjęć, które otrzymały akceptacje:"I do not like lemonade"

środa, 30 marca 2016

Photo salon: 3rd Malinik circuit 2016. Serbia, Bułgaria, Macedonia, Bośnia i Hercegowina.

Dzisiaj, moje zdjęcia, otrzymały jedenaście akceptacji, na międzynarodowych salonach fotograficznych pod patronatem FIAP, 3rd Malinik circuit 2016, w Serbii, Macedonii, Bułgarii i Bośni i Hercegowinie.
Jedno ze zdjęć, które otrzymały akceptacje.
"Farewell the day"

piątek, 25 marca 2016

Photo salon: Bohemia International Digital Salon 2016. Indie.

Również dzisiaj, cztery moje zdjęcia, otrzymały akceptacje na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP, Bohemia International Digital Salon 2016, w Indiach.
Jedno ze zdjęć, które uzyskały akceptacje: "Blue and gold"

Photo salon: CIRCUIT EXHIBITION OF PHOTOGRAPHY “PORTRAIT 2016, Serbia, Bułgaria, Austria, Turcja.

Dzisiaj moje zdjęcia, otrzymały sześć akceptacji, na międzynarodowych salonach fotograficznych pod patronatem FIAP, CIRCUIT EXHIBITION OF PHOTOGRAPHY “PORTRAIT 2016” w Serbii, Bułgarii, Austrii i Turcji.
Jedno ze zdjęć, które otrzymały akceptacje.
"Retiring"

poniedziałek, 21 marca 2016

Photo salon: German International DVF Photocup.

Dzisiaj dwa moje zdjęcia, otrzymały akceptacje na międzynarodowym salonie pod patronatem FIAP, German International DVF-Photocup 2016.
Jedno ze zdjęć, które otrzymało akceptacje:"The way to eternity"

środa, 16 marca 2016

Photo salon: TROFEU TORRETES DE FOTOGRAFIA, España.

Dzisiaj mój "Land of gentleness" otrzymał akceptację i osiągnął finał, na międzynarodowym salonie pod patronatem FIAP, 40e TROFEU TORRETES DE FOTOGRAFIA, España.

niedziela, 13 marca 2016

Photo salon: 1st Hyvinkaa International Exhibition of Photographic Art 2016. Finlandia.

Dzisiaj mój "Land of gentleness" otrzymał akceptacje na międzynarodowym salonie pod patronatem FIAP, 1st Hyvinkaa International Exhibition of Photographic Art 2016 w Finlandii.


sobota, 12 marca 2016

Photo salon: 10th "Giuliano Carrara" International Photographic Competition. Włochy.

Dzisiaj, moje zdjęcie:"Land of gentleness", otrzymało akceptację na wystawę na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, 10th "Giuliano Carrara" International Photographic Competition, we Włoszech.

środa, 9 marca 2016

Photo salon: Foto Strom 2016. Słowacja.

A dzisiaj trzy moje zdjęcia otrzymały akceptacje na wystawę na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, Foto Strom 2016, na Słowacji.
Jedno ze zdjęć, które uzyskały akceptacje:"Transalpina road".

wtorek, 8 marca 2016

Photo salon: Atlantic International Photographic Exhibition. U.S.A.

Dzisiaj, cztery moje zdjęcia, uzyskały akceptacje na wystawę na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, Atlantic International Photographic Exhibition, tym razem w Stanach Zjednoczonych.
Jedno ze zdjęć, które uzyskały akceptacje:"Kiss od the sky and the sea"

piątek, 4 marca 2016

Photo salon: International Super Circuit 2016, India.

Dzisiaj, też miałem dobry dzień :-) Moje zdjęcia, uzyskały 21 akceptacji na wystawy, na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP, International Super Circuit 2016, tym razem w Indiach.
Oto jedno ze zdjęć, które otrzymały akceptacje:"Blue and gold"

poniedziałek, 29 lutego 2016

Photo salon: 2nd Circular Exhibition of Photography "DPW WMC CIRCUIT 2016". Serbia.

Dzisiaj, moje zdjęcia, uzyskały pięć akceptacji na wystawę na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP, 2nd Circular Exhibition of Photography "DPW WMC CIRCUIT 2016", tym razem w Serbii.
Oto jedno ze zdjęć, które otrzymały akceptacje:"Friends I"

niedziela, 28 lutego 2016

Photo salon: City Soul 2016, Egypt.

A, dzisiaj moje znane już zdjęcie:"Land of gentleness", otrzymało akceptację na wystawę, na międzynarodowym salonie fotograficznym City Soul 2016, w Egipcie.

środa, 24 lutego 2016

Photo salon: LIGHTS OF OMAN.

Dzisiaj, moje zdjęcie "Land of gentleness", uzyskało akceptację na wystawę na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP w Omanie.

piątek, 19 lutego 2016

Photo salon: 4th GREEK PHOTOGRAPHIC CIRCUIT 2016 International Photographic salon of fine art photography. Grecja.

Dzisiaj bardzo owocny dzień. Moje zdjęcia, uzyskały dziesięć akceptacji na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, tym razem na greckich wyspach, Krecie, Mykonos, Santorini, Rodos: 4th GREEK PHOTOGRAPHIC CIRCUIT 2016.
Oto jedno ze zdjęć, które otrzymały akceptacje:"Path on the plateau"

czwartek, 18 lutego 2016

Photo salon:BRISTOL SALON 2016. Anglia.

Jak zawsze, z radością, pragnę podzielić się z moimi przyjaciółmi informacją, że dwa moje zdjęcia, uzyskały akceptację na wystawę, na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP, w Anglii: BRISTOL INTERNATIONAL SALON OF PHOTOGRAPHY 2016
Oto, jedno ze zdjęć, które uzyskało akceptacje:"The way to eternity"

środa, 10 lutego 2016

Photo salon: Apricot Photo. Armenia.

Tym razem moje zdjęcie:"The way to eternity", uzyskało akceptację na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, Apricot Photo, w Armenii :-)

środa, 27 stycznia 2016

Photo salon: Holland International Image Circuit 2016.Holandia.

Tym razem, z radością, pragnę podzielić się z moimi przyjaciółmi informacją, że dwa moje zdjęcia, uzyskały akceptację na wystawę, na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP, w Holandii: Holland International Image Circuit 2016
Oto, jedno ze zdjęć, które uzyskało akceptacje:"Hymn to nature"

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Photo salon: 4th EMPA International Digital Salon 2016. Indie.

Jak zawsze, z radością, pragnę podzielić się z moimi przyjaciółmi informacją, że moje zdjęcie:"Insane poet hymn to nature", uzyskało akceptację na wystawę, na międzynarodowym salonie fotograficznym, pod patronatem FIAP, w Indiach, 4th EMPA International Digital Salon 2016
Oto zdjęcie, które uzyskało akceptację:

piątek, 22 stycznia 2016

Photo salon: PCA CIRCUIT 2016 Serbia. Serbia, Rumunia. Macedonia.

Po raz kolejny, z radością pragnę podzielić się z przyjaciółmi i nie tylko, wiadomością,że moje trzy zdjęcia otrzymały akceptacje na wystawy w Serbii, Rumunii i Macedonii, na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP, PCA CIRCUIT 2016 Serbia.
Oto jedno ze zdjęć, które otrzymały akceptacje: :Roofs of Granada"

środa, 20 stycznia 2016

Photo salon: PhotoArt PRAGUE International Salon 2016. Czechy.

Z radością, pragnę podzielić się z moimi przyjaciółmi informacją, że jedno z moich zdjęć uzyskało akceptację na międzynarodowym salonie fotograficznym w Republice Czeskiej, PhotoArt PRAGUE International Salon 2016.
Oto zdjęcie: "Flight to the golden sky"

środa, 13 stycznia 2016

Photo salon: 4th Digital circuit Miroc 2015, Serbia, Russia, South Africa, Hungary.

Z radością, pragnę podzielić się informacją, że moje zdjęcia, uzyskały osiem akceptacji, na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP: "4th Digital circuit Miroc 2015, Serbia, Russia, South Africa, Hungary.
Oto jedno ze zdjęć, które otrzymało akceptację:"Whisper of the stone hearts"


Photo salon: Cyprus-Turkey-Serbia. TOURISM 2015

Z największą przyjemnością, pragnę podzielić się z moimi przyjaciółmi informacją, że pięć z moich zdjęć uzyskało akceptację na międzynarodowym salonie fotograficznym pod patronatem FIAP "Cyprus-Turkey-Serbia. TOURISM 2015"
Oto jedno ze zdjęć, które otrzymało akceptację:"Land og gentleness"

piątek, 11 grudnia 2015

1st N.E.W. PHOTO CIRCUIT International Photographic salon of fine art photography. Grecja, Zjednoczone Emiraty Arabskie"

Drodzy Przyjaciele,
Z radością, pragnę poinformować, że wczoraj otrzymałem maila od organizatora, z wiadomością, że siedem moich zdjęć, uzyskało jedenaście akceptacji na międzynarodowym salonie sztuki fotograficznej w Grecji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, pod patronatem FIAP, PSA, GPU i innych organizacji fotograficznych
Oznacza to, że zdjęcia te będą eksponowane na czterech wystawach w Grecji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
1st N.E.W. PHOTO CIRCUIT International Photographic salon of fine art photography: http://newphotocircuit.com/rules
Oto, jedno ze zgłoszonych prze mnie zdjęć pt:"Droga Do Cerkwi"



niedziela, 27 września 2015

Harley I Brzozy.

Dzisiaj było lajtowo, spokojnie, wrześniowo i spacerowo.
Pokręciłem się ze dwie godzinki koło Zawieprzyc, Pogoda do jazdy motocyklem, przepiękna. Czuć już ten niepowtarzalny zapach jesieni, traw na łąkach i grzybów koło lasów.
Delikatne Słońce, ciepłe, przepiękne, długie cienie.
Zrobiłem kilka zdjęć, ale jedno szczególnie przypadło mi do gustu. Nazwałem je "Harley I Brzozy"

piątek, 11 września 2015

Non Omnis Moriar.

Jak mawia staropolskie przysłowie:”Koniec wieńczy dzieło”.
My, to znaczy lubelscy motocykliści, przy moim skromnym udziale, zakończyliśmy akcję, budowy nagrobka i swoistego rodzaju pomnika śp. Państwa Marii i Jana Czarnasów.
Tym którzy jej nie znają, chciałbym opowiedzieć ich historię, a tym,którzy ją znają pokrótce ją przypomnieć.
Pani Maria, była wieloletnią sąsiadką moich Rodziców. Nie miała żadnej rodziny, mieszkała samotnie. Była naszym częstym gościem, niemal członkiem rodziny.
Pani Maria, przed wojną wyszła za mąż, za Pana Jana Czarnasa. Mieszkali w Białopolu, niewielkim miasteczku, pomiędzy Chełmem, a Hrubieszowem. Pan Jan był przodownikiem policji, pełnił funkcję komendanta posterunku policji w Białopolu.
Pewnego, wrześniowego dnia 1939 roku, po najeździe ruskich na Polskę, Pan Jan, jak każdego dnia wyszedł do pracy. Nie wrócił do domu już nigdy i wieść o nim zaginęła na zawsze. Pani Maria, nigdy się z tym nie pogodziła i wciąż czekała na jego powrót, chociaż nie wiedziała, co się z nim stało.
Pani Maria, część wojny spędziła, w którymś z niemieckich obozów (nie pamiętam w którym), a po wojnie, żyła samotnie, nigdy nie związała się już z żadnym mężczyzną i każdego dnia czekała na powrót męża.
Po wojnie, będąc już naszą sąsiadką, niekiedy opowiadała o tym, jakiego niezwykłego miała męża. Był wspaniałym człowiekiem, wielu rzadkich zalet, a przede wszystkim bezkompromisowym patriotą, uczestnikiem wojny polsko-ruskiej 1920 roku.
Państwo Czarnasowie, nie mieli dzieci.
W 1990 roku, po odtajnieniu przez ruskich list katyńskich, nasz drugi sąsiad, pan Stanisław, postanowił sprawdzić, czy nie ma na nich męża Pani Marii.
Niestety...był. W 1940 roku, został zamordowany strzałem w tył głowy, przez ruskich barbarzyńców w katowni n.k.w.d. w Twerze. To właśnie tam, w ramach eksterminacji narodu polskiego, troglodyci spod czerwonej gwiazdy, mordowali polskich policjantów i funkcjonariuszy Korpusu Ochrony Pogranicza. Ciało Pana Jana, zakopali w zbiorowym, bezimiennym dole w Miednoje.
Pan Stanisław po odkryciu prawdy, miał szalony dylemat, czy powiedzieć o tym Pani Marii, ale uznał, że powinna ją znać.
Pani Maria, w ciężkiej depresji, ze zniszczonym zdrowiem, żyła jeszcze kilka lat. Zmarła w 1996 roku i została pochowana na lubelskim cmentarzu przy Drodze Męczenników Majdanka.
Często wspominając przypadki życia i śmierci Państwa Czarnasów, postanowiłem postawić im nagrobek, a jednocześnie pomnik. Pomnik poświęcony polskiemu policjantowi, patriocie, który oddał życie za Polskę, i pomnik miłości dwojga ludzi, którzy nie widzieli świata poza sobą.
Opowiedziałem tę historię i podzieliłem się swoim pomysłem z Moniką, lubelską policjantką, motocyklistką. Monika, ze swoim mężem Jurkiem, również policjantem, również motocyklistą, natychmiast nadali sprawie bieg i rozgłosili sprawę w swoim klubie policjantów-motocyklistów i wśród innych motocyklistów. Zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które przeznaczyli na budowę nagrobka-ponika Pani Marii i Pana Jana.
Moniko, Jurku, składam Wam gorące podziękowanie za Waszą pomoc i zaangażowanie.
Łukasz, Artur, dla Was również podziękowania za to, że podjęliście się zbiórki pieniędzy na ten cel.
Bardzo serdecznie dziękuję, wszystkim koleżankom i kolegom lubelskim motocyklistom, za Waszą hojność i wspaniałomyślność przy zbiórce pieniędzy. Chylę przed Wami czoła i składam Wam polski ukłon, czapą do samej Ziemi.


Non Omnis Moriar. Nie wszystko umiera. Pamięć historii Pani Marii i Pana Jana, będzie żyć w nas zawsze.




































































niedziela, 30 sierpnia 2015

Mój fotoblog.

W dniu dzisiejszym, ok, 23,5 minuty temu, zainaugurowałem działalność mojego fotobloga, na którym zostało umieszczone inauguracyjne zdjęcie pt: "Samotna Chata".
Blog nazywa się Foto Jacenty i ma adres: http://fotojacenty.flog.pl
Wszystkich chętnych zapraszam do oglądania zdjęć, które będą dodawane sukcesywnie.
Jednocześnie, informuję, że moje zdjęcie profilowe, z którego jestem niezwykle dumny, wykonał mój syn, Mateusz, z którego też, jestem niezwykle dumny.



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Bercia.


































Dzisiaj, po 8 latach spędzonych w naszej rodzinie, przeszła za tęczowy most, nasza ukochana Berta.
Nie wiem, co na napisać. Bo jak wyrazić, co się czuje po stracie ukochanego psa, który był z nami zawsze, każdego dnia, w radościach i w smutkach. Jak opisać radość Berci, kiedy wracałem z pracy, jak opisać jej czujny wzrok, kiedy ktoś zbliżał się do bramy naszego domu, jak opisać najtkliwsze uczucia, kiedy kładła głowę na moich rękach, prosząc o jeszcze trochę pieszczot.
Tak wiele wydarzyło się w naszym życiu przez te osiem lat. Bercia była świadkiem wszystkiego.
Nie będę pisał ile medali zdobyła na wystawach całej Polski, bo dzisiaj już to nieważne.
Wilgotne oczy, tęsknię, szukam koło siebie, głowy Berci, a ręka trafia w pustkę.
Berciu...W naszym, w Twoim ogrodzie, w miejscu, w którym spoczywasz, rośnie krzew magnolii. Wiosną, znowu zakwitnie. A, Ty, na zawsze, będziesz żyła w jego kwiatach...
Berciu...

Tęczowy most
Właśnie ta strona Nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.
Kiedy umiera zwierzę, które było w szczególny sposób bliskie komuś tu na Ziemi,
wówczas odchodzi na Tęczowy Most.
Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół
więc mogą biegać i bawić się razem.
Jest tam mnóstwo jedzenia, wody i słońca - nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku.
Wszystkim zwierzętom, które były chore i starsze zostaje przywrócone zdrowie i wigor.
Ranne i okaleczone zostają uzdrowione i znowu są silne,
tak jak wspominamy je w naszych snach z dni, które minęły.
 Zwierzęta są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy:
każde tęskni za kimś dla niego wyjątkowym, kogo musiało pozostawić.
Wszystkie biegają i bawią się wspólnie, ale przychodzi taki dzień,
kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal.
Jego lśniące oczy patrzą uważnie, a jego ciało zaczyna drżeć.
Nagle oddziela się od innych, zaczyna biec przez zieloną trawę,
a jego nogi niosą go szybciej i szybciej.
Poznał Cię!
I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście,
przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia
- już nigdy nie będziecie rozdzieleni.
Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy,
ręce znowu tulą ukochaną głowę,
znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela,
które tak dawno odeszły z Twojego życia,
ale nigdy nie zniknęły z Twojego serca...



Wtedy przechodzicie przez Tęczowy Most - razem...