Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katyń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katyń. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 października 2016

Non omnis moriar 2016

Nie wiem, kto był dzisiaj na grobie Pani Marii, który jednocześnie jest pomnikiem dla jej męża Jana, polskiego przedwojennego policjanta, zamordowanego w 1940 roku, przez sowieckich barbarzyńców w Twerze.
Pewnie ktoś z moich kolegów, policjantów-motocyklistów z IPA, albo może Grzesio, albo nie wiem, kto jeszcze...
Kto by to nie był. bardzo serdecznie dziękuję. Wciąż, niezachwianie, nieustannie wierzę w to, że dobro, które czynimy, zawsze do nas wraca.
Jeśli, ktoś nie zna historii Pani Marii i Pana Jana, to opisałem ją tutaj: http://harleyman-harleyman.blogspot.com/2015/09/non-omnis-moriar.html
Byliśmy dzisiaj z Jolą, uporządkować nagrobek, zapalić świeczkę, wspomnieć ich postacie.
Świeczka już paliła się, a nagrobek, widać, że niedawno ktoś sprzątał...
Żaden widok nie mógł sprawić mi większej radości. Świadomość, że ktoś o nich pamięta, że ktoś do nich zagląda...
Ile razy nie powiedział bym "dziękuję", to zawsze za mało.


środa, 22 kwietnia 2015

Rajd katyński, czyli, co tu jest grane ?

Jak wiadomo, rajd katyński (pisownia małą literą zamierzona), skupia motocyklistów, uważających się za patriotów, legitymujących się górnolotnym hasłem:”Kocham Polskę i ty ją kochaj”. Miłość rajdu katyńskiego do Polski, jest najdziwniejszą miłością, jaką w życiu widziałem, a widziałem już nie jedno.
Oto, jedzie rajd katyński na groby żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy K.O.P, służby więziennej i innych Polaków, zamordowanych w Katyniu przez Rosjan i wiezie na swoich motocyklach, polskich patriotów...ruskie flagi.
Oto, jedzie rajd katyński na obchody, poświęcone pamięci Polaków, bestialsko wymordowanych w Hucie Pieniackiej przez Ukraińców, i wiezie na swoich motocyklach polskich patriotów...ukraińskie flagi.
Jak mawiają różniej maści specjaliści, od różnej maści miłości:”Miłość nie jedno ma imię”, ale dalibóg, nie wiem, jakie imię ma miłość rajdu katyńskiego do Polski. O, co w tym wszystkim chodzi ? Nie umiem oprzeć się wrażeniu, że rajd katyński nie potrafi odróżnić kata od ofiary i wożąc na swoich motocyklach ruskie i ukraińskie flagi, składa hołd nie ofiarom, ale ich katom.
Czy ktoś widział, żeby Żydzi przyjeżdżający do Auschwitz, uczcić pamięć, współwyznawców swojej wiary, wymordowanych przez Niemców, mieli np. na rękawach opaski w kolorach niemieckiej flagi? Albo, żeby ich autokary, były przyozdobione niemieckimi flagami ?
Polacy, nieludzko pomordowani przez ruskich i ukraińskich zwyrodnialców, przewracają się w grobach, a ich duchy przecierają oczy ze zdumienia i pytają:”Do kogo przyjechaliście ? Kogo chcecie uczcić, nas,czy naszych morderców ?”
A może przy okazji zlotu w KL Auschwitz (to też inicjatywa rajdu katyńskiego) powinni przyczepić sobie do motocykli niemieckie flagi ze swastykami ? Zadaję to pytanie, bo odnoszę wrażenie, że dla rajdu katyńskiego, ważniejsza jest pamięć o oprawcach niż ofiarach. Co tu jest grane ? O co tu chodzi ?
Mówią, że rajd katyński pomaga Polakom na wschodzie. Może i pomaga, tego nie wiem, ale chcę przypomnieć rajdowi katyńskiemu, że kręg cywilizacyjny, w którym rajd katyński żyje, a przede wszystkim religia katolicka, którą rajd katyński twierdzi, że wyznaje, mówi:”Cel nie uświęca środków”. Wożenie na motocyklach ruskich i ukraińskich flag jest haniebne i znieważa pamięć pomordowanych na wschodzie Polaków.
A te odjazdy z Warszawy, z wojskową orkiestrą...o, matosztymoja ! Takiej wiochy chyba jeszcze nie widziałem, a widziałem już nie jedno. Niech cała Polska widzi, jacy jesteśmy wspaniali, jak pomagamy, Polakom na wschodzie. Warczcie werble ! Trąbcie trąby ! Oto rajd katyński, jedzie z pomocą ! Nie ma to jak pomoc i hojność na pokaz. Hucpa, żenada i sianokosy.


Polska potrzebuje patriotów i patriotyzmu. Prawdziwych patriotów i prawdziwego patriotyzmu. W ostatnim dwudziestoleciu widać wysyp, niczym ropuch po deszczu, różnej maści patriotów od siedmiu boleści. Niestety, wielu z nich to patrioci tego gatunku, którzy w najcięższych czasach komuny i stanu wojennego, uciekli z Polski jak szczury za granicę, żeby tam w cieple, dostatku i bez milicyjnej pały nad głową, kręcić swoje „byznesy”. Prawdziwym patriotom, nawet przez myśl nie przeszło, żeby opuścić Polskę w nieszczęściu, a jedyną myślą, jaka zaprzątała owych zagranicznych patriotów, było, jak skręcić lepszy „byznes”. Kiedy nasze matki, żeby kupić nam zimowe buty, albo rękawiczki, stały całą noc w kolejce do sklepu na mrozie, a ich dzieci za patriotyzm, za udział w manifestacjach, wyrzucano ze szkół, owi patrioci od siedmiu boleści,myśleli tylko o tym, jak za granicą, ukręcić jeszcze jednego dolara. Dzisiaj, kiedy „byznesy”, można kręcić już i w Polsce, owi siermiężni patrioci, powracali do kraju ze swoim siermiężnym patriotyzmem i próbują brylować w życiu społecznym.
Zadałem te pytania na profilu rajdu katyńskiego na facebooku, ale zostałem zbanowany, a moje posty usunięto. Stara, dobra szkoła N.K.W.D. Żadnych pytań.
W ostatnią niedzielę, w Częstochowie, rajd katyński, wystosował skandaliczną odezwę do „Nocnych Wilków”, ruskich motocyklistów, związanych ze środowiskiem Putina, planujących wjechać kolumną na terytorium Polski i jak zapowiada ich herszt, rozprawić się z każdym, kto im w tym będzie próbował przeszkodzić.
Rajd katyński w imieniu polskich motocyklistów, wita motocyklistów, z kraju morderców z Katynia, i obiecuje im ochronę i bezpieczny przejazd przez Polskę.
A ja pytam rajd katyński, jakim prawem wita ruskich motocyklistów w moim imieniu ? Bo, ja właśnie jestem polskim motocyklistą i nie życzę sobie, żadnych ruskich kolumn w moim kraju.
Dzisiaj rajd katyński, wita kolumnę ruskich motocyklistów, a jutro pewnie będzie witał kolumny ruskich czołgów ?
Wisi mi jazgot i ujadanie polskich parapolityków, wspierany przez jazgot i ujadanie resortowych dzieci, na temat Putina, podobnie jak wisi mi ciężkim kalafiorem, co Putin zrobi z Ukrainą, bo o to idzie cały jazgot i ujadanie w polskich paramediach.
Do przejazdu przez mój kraj, ruskich motocyklistów, mam stosunek emocjonalny, nie zamierzam mieć innego i z powodów zupełnie innych, niż eksponowanych przez resortowe dzieci w paramediach.
"Nocne Wilki", to motocykliści, z kraju, który obrabował Polskę z połowy jej terytorium, który prowadzi antypolską politykę, który nałożył na Polskę sankcje gospodarcze, i nie ma chyba dnia, żeby w ruskich mediach Polska i Polacy nie byli znieważani i ośmieszani.
To przodkowie owych ruskich motocyklistów, barbarzyńcy z czerwonymi gwiazdami na czapkach, w czasie pierwszej i drugiej okupacji sowieckiej mordowali Polaków, gwałcili Polki, bezcześcili polskie groby, czekali, aż wykrwawi się Powstanie Warszawskie.
I oto, potomków tych barbarzyńców, patrioci z rajdu katyńskiego witają na polskiej ziemi i obiecują im ochronę.
Rodziny Katyńskie nie potrafią wyrazić swojego oburzenia na taką hańbę, a duchy Polaków, wymordowanych w Katyniu, zamęczonych w sowieckich łagrach, zakatowanych w katowniach N.K.W.D., patrzą na rajd katyński i nie wierzą własnym oczom ze zdumienia. Kim są ci ludzie z rajdu katyńskiego ? Komu oni służą ? O co tu chodzi ?